Historia z pewnym zdjęciem w tle.
08.03.2025 r.

Dworzec Fabryczny w Wałbrzychu. Przejeżdżałem tędy dziesiątki razy, a kierunek na Jelenią i dalej do Szklarskiej był chyba najczęstszym kolejowym wyborem moich rodziców. Od dziecka obserwowałem zmiany jakie zachodziły na wałbrzyskim odcinku linii 274. A jak pamiętam Wałbrzych Fabryczny (WF) z lat młodości? Przede wszystkim tak jak cały Wałbrzych. Z prężnie działającym przemysłem i jeszcze raz przemysłem. Dużo dymu, dużo ognia, przy samych niemalże torach olbrzymie koksownicze piece, zaś kilometrami ciągnęła się piękna industrialno-przemysłowa infrastruktura. W jak bestialski sposób ten prężnie działający setki lat przemysł upadł nie jest tutaj tematem, ale ponieważ pod koniec lat dziewięćdziesiątych niewiele już z niego zostało z biegiem czasu coraz bardziej wszystko zaczęło pozostawać jedynie w sferze pamięci. Kiedy więc na początku zeszłego roku przypadkowo wpadłem na zdjęcie Pana Andrzeja Klauzy z roku 1997, patrzyłem na nie z dużym sentymentem.
-- Kliknięcie na każdym zdjęciu powoduje jego powiększenie --


Pierwsza myśl - to, że ja to wszystko pamiętam dokładnie jak na tej fotce - a kolejna, że przecież nie było to aż tak dawno temu (albo to ja jestem już taki stary). Przypadkowa fotografia sprawiła, że rok temu podjechałem na Fabryczny specjalnie aby zrobić zdjęcie z tego samego miejsca co Pan Andrzej, a dzisiaj w 2025 roku wróciłem tam ponownie. Ale od początku...

Stacja kolejowa Wałbrzych Fabryczny to było niegdyś tętniące życiem miejsce. Na zdjęciu widzimy zabudowania Kopalni Wałbrzych z widokiem na separator Zakładów Koksowniczych numer 2 "Bolesław Chrobry" oraz (w głębi) torami, które manewrowały składy do Kopalni Victoria na pobliską dzielnicę Sobięcin. Oczywiście na planie głównym znajduje się Linia Kolejowa 274. Spójrzcie na ten prześliczny skład na torze nr. 1 w stronę Jeleniej Góry. W roku 1997 Zakład Koksowniczy był już wygaszony, a rok później z Kopalni wyjechał ostatni wózek z węglem. Jeszcze krótka historia - Kopalnia Bolesław Chrobry została w 1964 roku połączona z Kopalnią Mieszko i całość funkcjonowała od tej pory pod nazwą "Wałbrzych". Niemniej do końca w nazewnictwie górniczej mówiło się, że ktoś pracuje "na Chrobrym" "na Chrobrym dwa" "na Mieszku" itd.

No ale co z moim porównawczym zdjęciem? Za nim do niego dojdę najpierw przejdźmy się kawałek ulicą Dworcową, przy której znajduje się WF. Niejedna osoba, która całe zawodowe życie chodziła tędy codziennie do pracy, dzisiaj złapałaby się za głowę. Ulica pewnie nigdy nie była wzorem ideału, ale dzisiaj to jest po prostu dramat. Jedyna dojazdowa droga do stacji, która zwłaszcza po opadach deszczu jest drogą przez mękę.


Na Dworcowej pozostały trzy budynki mieszkalne z których bramy 1-3 oraz 5-7 są zasiedlone, zaś budynek o numerze 9 stoi zrujnowany czekając zapewne na filmowców z horroru bądź filmu wojennego do którego nadałby się idealnie. Ponieważ ja uwielbiam takie klimaty nie mogłem przejść obok niego obojętnie.


Dochodząc do stacji nie sposób także nie zauważyć - zwłaszcza zimą kiedy nie ma liści, budynku po byłych warsztatach naprawczych - (najprawdopodobniej) naziemnej kolejki kopalnianej. Nie jest to obiekt dla szanujących się urbex-sowców i może dlatego jedyne na co stać właściciela tego terenu to prosta tabliczka z ostrzeżeniem.


Z tego miejsca po przejściu kolejnych 100 metrów jesteśmy w końcu na Fabrycznym. Wita nas "zwykły" - jak na tamten czas - dworcowy budynek, który oczywiście w roku 1867, kiedy to została oddana do użytku stacja wyglądał okazalej i składał się z łącznika oraz drugiego podobnego budynku, tworząc z nim jedną bryłę. Obecnie wygląda jak na poniższych zdjęciach.


Swoją drogą, ciekawe czy znalazłby się jakiś spryciarz, który na podstawie fazy księżyca byłby w stanie określić dzisiejszą datę.


No i nareszcie miejsce w którym 28 lat temu stał Pan Andrzej Klauza. Jak bardzo się tu zmieniło, zobaczcie sami. (zdjęcie z 2024 roku).


No cóż. Jedni powiedzą, że to normalna kolej rzeczy, inni (mi do nich bliżej), że na początku lat dziewięćdziesiątych zrobiono wszystko, ale to dosłownie wszyściuteńko, aby całkowicie z premedytacją i za pełnym pozwoleniem władz centralnych, zniszczyć dorobek setek lat tego miejsca wraz z dziesiątkami podobnych lokalizacji na terenie całego miasta Wałbrzych. Mam tylko nadzieję, że jeszcze nadejdzie lepszy czas dla Fabrycznego, bo o ile można zrównać z ziemią całą infrastrukturę, to nie można wraz z nią zrównać skarbów jakie znajdują się pod ziemią.

Jeszcze rzut oka na widoczne z Fabrycznego Szyby Bolesław Chrobry Wschód i Zachód oraz dwie ET22 w barwach PKP Cargo, które przy okazji udało mi się uchwycić.




Jesteś na blogu kolejowym, którego głównym tematem są zdjęcia lokomotyw oraz zespołów trakcyjnych. Jeśli lubisz i interesujesz się koleją - zachęcam - abyś wracał tu częściej.


Postaw mi kawę na buycoffee.to
powrót do strony głównej